Monday, May 5, 2008

bo to nie jest tak że każda plaża jest taka sama. autobusem 400s i 388 można dojechać do duńskiej bałtyckiej. co z tego że obok stacji, że morory ścigały i że zamiast wina kupiłam szampana. i tak było fajnie. woda mokra, jodem pierdzielneło a do syrenki jakieś 15km. a jak wracałyśmy bilet mi porwało.

jakiez moje życie jest oczywiste.









sory ale nie ogarniam tego bloga.

Tuesday, April 22, 2008


powodowani piekną pogodą i słońcem wybraliśmy się do Tivoli, najstarszego i chyba najfajniejszego parku rozrywki w europie.

by znów być dziećmi












Monday, April 14, 2008

zachódh



a oto jak atrysta widzi paluszki. fum fum.

Monday, March 31, 2008

kiedy wstaje nowy dzień
i Monia wystosuje pierwsze rozkazy
a Iza zwoła ziomów
będziemy się uczyć do sesji
zaraz
nie no będziemy
jak już dadzą jeść
i tabletki
wino za popcorn wymienimy.

Jednak nasi chłopcy to mają szczęście. Wystarczy, że który zaśpiewa serenadę
najlepsze laski przybywają.
stosując pewne ułatwienia
się integrujemy
(toż to cud że jeszcze nie zeskośniookałam)
Tu artysta przeze mnie przemówił
Wszyscy żyjemy tu beztrosko i w szczęściu, bo przecież
takiej ferajny w takim kursiście nigdzie na świecie nie uraczycie!
dzielimy się każdym kawałkiem świni jaki mamy w lodówce
Kryptoreklama. Pocztówek jest już więcej
bo czasem jest tak jak gdyby nic (alkoholu) już nie było i pozostaje w smutku głowę opuścić dumając nad życiem….
dzięki bogowi wacików do demakijażu jest z nami trener, a

wystarczy odwrócić wzrok i otworzyć oczy

i wyluzować mimo, że tego pana akurat nie bardzo znamy ale lubimy. to nasz lokalny autorytet w dziedzinie matematyki dyskretnej i oprocentowania lokat, to i
sami też się staramy
Podczas już kiedy kieliszki zaczynają przybierać dziwne, nieziemskie kształty

mimo tłumu, tłoku i innych ludzi w około

jest spokojnie, czujemy się bezpiecznie wchodzisz w to?!odważ się!